wtorek, 24 lutego 2015

9. Our guest woke up !

Obudziłam się rano około godziny 10. Jak na tę godzinę na dworze było bardzo ponuro.
Nie chciało mi się nigdzie iść, a co dopiero wychodzić z łóżka.
Częściowo już urządziłam swój pokój. Mam na myśli to, że rozpakowałam moje torby z ubraniami, które w tym momencie znajdują się w szafie, a bielizna w komodzie.
Łóżko znajdowało się po prawej stronie przy ścianie, tak że do komody i szafy po drugiej stronie z łatwością można się dostać. W lewym rogu stoi biurko wraz z moim laptopem. Na parapecie poustawiałam różne rzeczy, które nam pomogą w tej całej sprawie. Na podłodze nie ma żadnego dywanu. Pozostawiłam ją ciemną. Gdyby nie ściany tego pokoju, które są beżowe, to wyglądałby on jak... Pokój jakiegoś zbuntowanego nastolatka.
- Rose! Chodź! Nasz gość się obudził! - krzyknął, zapewne z salonu, Harry.
Z cichym jękiem opuściłam łóżko. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej bieliznę, bluzę i dresy. Szybko się przebrałam, nawet nie malując się. Zeszłam na dół po schodach. Weszłam do salonu i otworzyłam drzwi, które znajdowały się obok telewizora.
Na samym początku myślałam, że one są od jakiejś łazienki czy coś w tym stylu, ale nigdy bym się nie spodziewała, że prowadzą one do piwnicy, którą teraz traktujemy jak... Pokój tortur.
Zeszłam po schodach. Na samym środku stało krzesło, a do niego przywiązany był Tom. Chłopak kręcił się na nim tak, jakby miał robaki w dupie.
Ręce przywiązane do krzesła tak samo jak nogi, a usta zaklejone taśmą.
To nawet nie wygląda brutalnie.
Wcale.
Kucnęłam przy nim i szybko zdarłam z jego twarzy taśmę. Chciał coś powiedzieć, ale go uprzedziłam.
- Jeżeli zaczniesz się drzeć to się dla Ciebie to źle skończy.
Przełknął ślinę. Boi się dziewczyny? Ale on męski...
- Czemu mnie tu trzymacie? - zapytał po cichu.
Uśmiechnęłam się i wstałam.
- Mówi Ci coś nazwisko O'Brian? - odezwał się Harry.
Chłopak pokiwał twierdząco głową.
Teraz trzeba tylko wyciągnąć z niego informacje...

***

- Mów! - krzyknął Harry, przykładając broń do skroni Toma.
Nic.
Kurwa nic nie mówi.
Jedna wielka niewiadoma.
Ani narkotyki, ani rany cięte, nawet jebana spluwa nie pomaga.
DLACZEGO ON NIE MÓWI!?
Jeżeli nie zacznie gadać to Styles chyba go zabije. Jest chyba wkurwiony na maksa. Spod jego białej bluzki można zobaczyć napięte mięśnie. Swoją drogą... Są całkiem duże.

Nie czas na romanse, Martin.

Racja. Nie czas na romanse, nawet jeśli mój partner jest cholernie przystojny.
Ja to powiedziałam?
To nie tak, że ja go ubóstwiam czy coś... Po prostu jest przystojny. Lubię chłopaków z tatuażami. Strasznie mnie tacy pociągają.
- Nic Wam kurwa nie powiem. - splunął.
Teraz tego za wiele.
Pokażę mu.
Wzięłam od Harry'ego broń i strzeliłam Tomowi w stopę. Zawył z bólu. Czułam na sobie wzrok mojego partnera, więc odwróciłam się do niego. Miał zdziwiony wyraz twarzy.
Czyli nie wierzył w to, że ja na prawdę mogę komuś zrobić krzywdę?

***

- Zamówiłam pizze. - usiadłam obok Hazzy na kanapie.
Nie wiem czy nasz więzień jeszcze żyje. Mam to tak na prawdę w dupie, bo powiedział nam wszystko czego chcieliśmy. Jest jakoś cicho, a nie zaklejaliśmy mu ust, więc albo śpi, albo nie żyje.
Cały wieczór spędziliśmy na oglądaniu dennych filmów zajadając się pizzą. Nawet nie wiem kiedy odpłynęłam.


~*~

Późno dodałam rozdział 8, więc macie 9 :)
Właśnie zabieram się za playlistę, więc to ostatnie chwile, jeżeli chcecie jakieś Wasze ulubione piosenki na niej ;)

9 KOM = NEXT :)

12 komentarzy:

  1. Jak super, że dodałaś tak szybko nowy rozdział ^^ Dzieje się dzieje, wręcz super :D Życzę weny noi do następnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Perfekcyjne *,* czekam na nn :* weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ♥ życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super czekam na next! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że tak szybko pojawił się nowy rozdział. :3 Rozdział jak zwykle genialny.
    Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To takie piękne ;') (tak wiem jestem nienormalna xd zdarza sie xd ) oczywiście czekam na next i życze tej cennej weny !!! ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, jak zwykle wspaniałe. Rozdział czyta się strasznie lekko i niesamowicie wciąga, aż przeczytałam go kilka razy! Piszesz naprawdę uroczo i nie z niecierpliwością czekam na kolejny, który mam nadzieję pojawi się niebawem.
    Ściskam,

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej szybciutko next! ☆

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny! Dzisiaj go znalazłam... Kocham! ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Witam shawty.
    Życie to gra, pamiętasz?
    Teraz też jesteś w grze, ale tym razem to ja rozdaje karty. Grasz według moich zasad, tym razem role się odwróciły. Budynek ma 5 poziomów, na każdym z nich czeka ciebie coś innego.Obserwuje, każdy twój ruch i muszę przyznać, że jak narazie jestem pod wrażeniem twojej odwagi. Tak, wszędzie są kamery, nie ukryjesz się przede mną. Niedługo zobaczysz co to jest strach i walka o życie. Będziesz dostawała zadania, każde ukończone zadanie to nagroda, a nieukończone to śmierć przypadkowej osoby, która umrze przez ciebie. Każdy sprzeciw i odmowa wykonania zadania grozi karą, którą odczujesz tylko Ty. Postaram się abyś cierpiała tak, jak ja, kiedy odebrałaś mi wszystko co miałem i kochałem.
    Będziesz jeszcze mnie błagała o śmierć.
    Czas zacząć zabawę księżniczko. ]
    http://thisisbrutalgame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń