niedziela, 2 sierpnia 2015

21. All day, all night.

Siedziałam przy nim cały czas. Nie odchodziłam od niego praktycznie. Chciałam być pierwszą osobą którą zobaczy po obudzeniu się.
Było mi ciężko. Bardzo chciałam żeby obudził się właśnie w tym momencie, ale to nie było możliwe. Lekarze nie mówili nic takiego, co było by przełomem.
Raz dziennie przyjeżdżają chłopaki i sprawdzają co tu się dzieje. Poznałam ich lepiej podczas tego tygodniowego czatowania przy Harrym. Niall był tym, który najbardziej się przejmuje. Jego niebieskie oczy cały czas wyrażały smutek. Louis, Liam i Zayn mówili, że z tego wyjdzie, bo nie raz byłą taka sytuacja, gdzie lądował w szpitalu i wychodził po pięciu dniach.
Ale  te pięć dni mnie martwiły. Mijał dzień siódmy, a u niego nie było widać poprawy. Leżał bezruchomo.
Wybiła godzina 21, więc wzięłam swoje rzecz i wyszłam przed salę. Personel szpitala nie pozwalał mi nocować na krześle obok jego łóżka, dlatego wszystkie noce spędzam na korytarzu.
Usiadłam plastikowym krześle pomiędzy jakąś kobietą, a otyłym mężczyzną. Przeczesałam włosy lewą dłonią i rozmyślałam dlaczego tak na prawdę tutaj jestem i tak bardzo się martwię.
Nie mogłam dopuścić do siebie myśli, że mogę go stracić. To nie wchodziło w grę. Chciałam żeby był ze mną cały czas.
Nie wiedziałam co się ze mną działo. Byłam zagubiona i nie wiedziałam co mam już myśleć. Potrzebowałam jakiejś wskazówki od Boga. Chciałam, żeby pomógł mi się odnaleźć w tej sytuacji.
Z nadzieją na lepszy dzień zasnęłam.

~*~

Leżałam na polanie wraz z Harrym. Słońce ogrzewało nasze ciała. Swoją głowę miałam ułożoną na jego lewej piersi, a chłopak bawił się moimi rozpuszczonymi włosami. Wokół nas panowała idealna cisza. Ptaki latały na niebie i nikt nic nie chciał od nas. Idealne miejsce.
Byłam bardziej niż zadowolona z faktu, iż jesteśmy tu sami. Mogłam nic nie robić, tylko rozkoszować się zapachem Harry'ego, który był powalający.
- Rose - mruknął.
- Shh... - zamknęłam oczy.
- Ale...
Spojrzałam na niego. Na twarzy miał wymalowany słodki uśmiech.
- Co 'ale'?
- Kocham cię - pocałował mnie.
- Ja ciebie też, Loczku.
~*~

Obudziłam się w takiej samej pozycji w jakiej zasnęłam, czyli z głową opartą o ścianę.
Wiedziałam co oznaczał mój sen. Była to moja odpowiedz.
Kocham go i nie chcę go stracić. To uczucie szybko przyszło i raczej szybko nie odejdzie. Uśmiechnęłam się lekko i spojrzałam na szybkę, która ukazywała salę Harry'ego. Leżał tam spokojnie. Ale coś mi nie pasowało. Jedna z jego rąk byłą inaczej ułożona. Wstałam z krzesełka i weszłam do sali. Usiadłam obok szpitalnego łóżka i szepnęłam:
- Kocham cię, proszę, zostań ze mną.
W tamtym momencie otworzył oczy.




~*~

Drama timeeee
Huhuuuu Rose się zakochała :D
Przepraszam, że tak późno ale wczoraj wróciłam z wakacji i dopiero teraz zaczęłam pisać rozdział :') Mam nadzieję, że zrozumiecie :))))

JEŻELI BĘDZIE 15 KOM WSTAWIAM NASTĘPNY JUŻ GOTOWY :)))





Ten gif mnie rozwalił :'))) >>>

11 komentarzy:

  1. OMFG!!!! OBUDZIŁ SIĘ!!!
    Tak kurwa, tak !!!
    A Rose przyznała się że go kocha !!! <3
    już nie mogę się doczekać reakcji Harry'ego :D
    Z niecierpliwością czekam na next'a!!!
    Claudia xxx. (@Dire_ctioner_)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boksieee ! <3 mam nadzieje ze on ją też kocha! xo wii ten gif lol xdd

    OdpowiedzUsuń
  3. no ggakddaaxfshzghsjxueusdhshxhwhsjduehdf
    Daj dalej proszed!!!to jest megaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na kolejny rozdział! Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  5. obudził się !!!!! watafak! Harry Żyj ! :D

    OdpowiedzUsuń